wtorek, 25 sierpnia 2015

Rozdział pierwszy


"Boję się tylko jednego, że kiedyś przestanę marzyć, a jak człowiek przestaje marzyć to wewnętrznie umiera"

//Natasza//
Obudziło Cię coś czego bardzo nienawidzisz czyli dzwonek telefonu,. Choć tak bardzo nie chciało Ci się wstać, ale musiałaś. Swoim zaspanym wzrokiem popatrzyłaś na wyświetlacz swojego telefonu. Dzwoniła do Ciebie siostra Olga. Odebrałaś i Twoja siostra z ekscytacją zaczęła gadać o spadających gwiazdach:

-Hej moja kochana siostrzyczko, dzisiaj jest Noc Spadających Gwiazd. Ma być 100 gwiazd spadających na godzinę! Przyjdę do Ciebie około 21:00. Przygotuj na balkonie koce, leżaki. PaPatki.

Nawet nie zdążyłaś odpowiedzieć swojej siostrze, bo rozłączyła. Chyba wiedziała, że nie lubisz być tak wcześnie budzona w weekend. Uznałaś, że nie opłaca się dużej spać i poszłaś do łazienki na poranną toaletę, następnie ubrałaś białą sukienkę, nie była najładniejsza, bo jest po domu. Nie miałaś w planach nigdzie wychodzić. Następnie skierowałaś się do kuchni zrobić sobie śniadanie. Zrobiłaś sobie jeden naleśnik z Nutellą. Potem poszłaś oglądać telewizję. Planowałaś spędzić ten dzień na lenistwie... W porze obiadowej, nie chciało Ci się zrobić obiadu, zjadłaś zupkę chińską. Następnie poszłaś słuchać muzyki. Słuchałaś jej, aż do 21:00, bo przyszła do Ciebie Nina na oglądanie gwiazd. Długo czekałaś na swoją gwiazdę, ale kiedy już spadła Twoja podświadomość kazała myśleć o Michale... Tęskniłaś za swoim przyjacielem, ale bałaś zadzwonić. Nie chciałaś, żeby Daga zrobiła Michałowi wyrzuty, że rozmawia z jakąś. Twoja siostra nie zauważyła Twego zamyślenia, bo tak była zahipnotyzowana gwiazdami... Szybko zapomniałaś o tym swoim marzeniu, śmiałaś, rozmawiałaś ze swoją siostrą na wszystkie tematy. A najwięcej o siatkówce. To była rzecz, którą kochałaś już jako malusieńkie dziecko, potem zaraziłaś tym Twoją siostrą i oto obie jesteście siatkarkami Reprezentacji Rosji i gracie w jedynym klubie. I oto efektem rozmów zasnęłyście na balkonie, akurat noc była gorąca.
***
Przedstawiam Wam pierwszy rozdział :D Krótki, ale nie miałam pomysłu ;/ Więc były spadające gwiazdy xD
Dzisiaj bez perspektywy Michała, no ale Natasza ważniejsza xD Żart :D
Pozdrawiam
~Olcia

piątek, 24 lipca 2015

Prolog

//Natasza//

Właśnie dzisiaj minął rok od kiedy przeniosłeś się do Polski. Tęsknię. Nasza przyjaźń była wyjątkowa, jedyna w swoim rodzaju. Chciałabym Cię spotkać jeszcze ten jeden raz, może kiedyś mnie odwiedzisz w tej Rosji? Może ja Cię odwiedzę w Bełchatowie? Czas pokaże... Wysłałabym list, ale nie mam Twojego adresu, za to mam Twój numer telefonu, to dlatego piszę tego SMSa. Ja już kończę swoje rozważania, bo znając życie mnie nie pamiętasz :C 
Natasza "Nata" Bjelica
I wysłałam wiadomość, ciekawe czy odbierze? ciekawe czy odpisze? Sama już nie wiem, ale wiem jedno: Tęsknię za moim przyjacielem!

//Michał//

Odebrałem SMSa, odbiorca nieznajomy. Kto to może być? Kto ma mój numer telefonu? Włączyłem skrzynkę odbiorczą i otworzyłem tego SMSa. Przeczytałem spokojnie i na dole podpis: Natasza Bjelica. Od razu serce zaczęło mocniej bić. To w końcu moja przyjaciółka i też tęsknię! Ciekawy jestem co się u niej zmieniło? Napiszę jej SMS'a, bo nareszcie mam jej numer telefonu.
"Hej, dziękuję za wiadomość. Od razu cieplej mi się na sercu zrobiło. Tęsknię za Tobą, chcę Cię spotkać, chcę jeszcze raz usłyszeć Twój głos. Jesteś moją jedyną przyjaciółką, która zna moje wszystkie sekrety... Nie rozpisuję się za bardzo, bo muszę iść na trening :( PaPa :*"
Wysłałem wiadomość, wzięłem torbę i pobiegłem na trening.
***
Prolog krótki, ale tak ma być :) Myślę, że Wam się spodoba. Liczę na komentarze :* I dziękuję za przeczytanie :D
P.S Pierwszy rozdział pojawi się we wtorek, ponieważ wyjeżdżam :C (Wtorek 2 sierpnia)